Czy można prać rękawice bramkarskie w pralce?

Czy można prać rękawice bramkarskie w pralce?

Najkrótsza odpowiedź: nie. Rękawic bramkarskich nie wolno prać w pralce. Tarcie o bęben, wysoka temperatura i wirowanie niszczą lateks oraz szwy. Zawsze myj ręcznie w letniej wodzie z dodatkiem dedykowanej pianki.

Dlaczego pralka niszczy rękawice

  • Tarcie o bęben — lateks i pianka ocierają się o ścianki, przez co warstwa chwytna pęka i się łuszczy.
  • Temperatura — woda w pralce jest zwykle za gorąca; wysoka temperatura usztywnia i degraduje lateks.
  • Wirowanie — gwałtowne obroty napinają szwy, które robią się sztywne i pękają.
  • Detergenty — zwykłe proszki i płyny są zbyt agresywne i wysuszają piankę.

Suszarka bębnowa — też nie

Z tych samych powodów nie susz rękawic w suszarce bębnowej. Wysoka temperatura i tarcie wykończą lateks szybciej niż sama gra. Rękawice susz wyłącznie naturalnie.

Jak myć rękawice prawidłowo

Zamiast pralki: zanurz rękawice w letniej wodzie (maks. ok. 30°C), nanieś piankę lub łagodne mydło, delikatnie wmasuj opuszkami, wypłucz i susz naturalnie. Pełną instrukcję krok po kroku znajdziesz w poradniku jak czyścić rękawice bramkarskie.

Co zrobić, jeśli rękawice przypadkiem trafiły do pralki

Jeśli to się już zdarzyło, wyjmij rękawice od razu, wypłucz w letniej wodzie i wysusz naturalnie. Część chwytu możesz odzyskać, myjąc je pianką i używając sprayu zwiększającego przyczepność, ale lateks już uszkodzony może nie wrócić do pełnej formy.

Najczęstsze pytania

A pranie ręczne w pralce na programie delikatnym?
Też nie. Nawet delikatny program oznacza obracanie bębna i kontakt z innymi rzeczami. Zawsze myj rękami.

W jakiej temperaturze myć rękawice?
W letniej wodzie, maksymalnie ok. 30°C. Gorąca woda niszczy piankę.

Czy mogę użyć zwykłego mydła?
Możesz użyć łagodnego mydła, ale dedykowana pianka jest bezpieczniejsza dla lateksu i dodatkowo go pielęgnuje.


Myj prawidłowo z ULTRAKEEPER: pianka do mycia rękawic · klej zwiększający przyczepność · zestaw klej + pianka. ALWAYS READY.

 

Powrót do blogu